Perspektywy rynkowe – Maj 2019

Dzisiejszym wpisem inicjujemy nowy cykl miesięcznych artykułów (obok publikowanych już komentarzy tygodniowych), w których będziemy dzielić się z naszymi czytelnikami perspektywami rynkowymi RDM Wealth Management na nadchodący okres 1-2 miesięcy.

W wpisie z 16 kwietnia Od Sasa do Lasa czyli kilka słów o polityce monetarnej w Stanach Zjednoczonych wspomnieliśmy o tzw. goldilocks market, czyli sytuacji z Q1 tego roku, w której zwrot w amerykańskiej polityce monetarnej, wpłynął na bardzo pozytywne zachowanie zarówno indeksów akcyjnych, jak i obligacyjnych.

Taka sytuacja, szczególnie na rynku akcji, sprawiła, że wiele wskaźników sentymentu rynkowego bardzo szybko z obszarów „paniki”, w których znalazły się pod koniec grudnia, wróciła w okolice wartości bliskich „euforycznym”. Dla mniej wtajemniczonych wyjaśniamy, że „panika” oznacza bardzo negatywne nastawienie do danej klasy aktywów, „euforia” wręcz odwrotnie. Sentyment rynkowy w naszym przekonaniu jest jedyną determinantą zachowania się rynków w krótkim terminie, a za taki należy uznać okres 1-2-miesięczny. W związku z tym w krótkim terminie utrzymujemy ograniczone zaangażowanie na rynku akcji. Ze względu na wspomniane zjawisko goldilocks market, nie widzimy także obecnie dużej wartości na rynku obligacji. Rentowności obligacji skarbowych znacząco spadły w Q1, a spodziewane przez nas ożywienie gospodarcze na świecie (kolejny mini-cykl w obecnym cyklu koniunkturalnym) może wpłynąć na ich wzrost (m.in. poprzez wzrost oczekiwań inflacyjnych). W obrębie obligacji korporacyjnych premia za ryzyko (wyrażona za pomocą tzw. spreadu) znajduje się z kolei na poziomach bliskich długoterminowym minimom, co także ogranicza atrakcyjność inwestycyjną tej subklasy aktywów.

Negatywne nastawienie do rynku akcji i obligacji w krótkim terminie sprawia, że wartości dodanej dla naszych klientów szukamy w obrębie inwestycji alternatywnych (rozumianych jako instrumenty finansowe, a nie np. dzieła sztuki czy drogie alkohole). Jako podmiot świadczący usługi maklerskie, okazji inwestycyjnych poszukujemy wyłącznie w obrębie instrumentów finansowych.

W średnim terminie (do 1 roku) jesteśmy w obozie inwestorów, którzy uważają, że na bessę z prawdziwego zdarzenia (okresy 2000 – 2002 czy 2007-2009) przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać, a przecenę z ostatniego kwartału zeszłego roku, podczas której otarliśmy się o książkową definicję rynku niedźwiedzia (S&P500 stracił na wartości 19,9%), należało traktować jako okazję inwestycyjną. W obliczu braku na horyzoncie namacalnych oznak możliwego szoku inflacyjno – wzrostowego skutkującego drastycznym spadkiem globalnej dynamiki PKB, jakąkolwiek słabość rynku akcji będziemy wykorzystywać do zwiększenia zaangażowania w tę klasę aktywów, utrzymując jednocześnie negatywne nastawienie do obligacji. Podkreślamy przy tym, że w naszym view rynkowym nie bierzemy pod uwagę możliwej materializacji trudno przewidywalnych ryzyk politycznych czy eventowych. Wpływ tego typu ryzyk na rynki finansowe jest jednak zazwyczaj krótkotrwały.

Tabela – Krótkoterminowe perspektywy rynkowe RDM Wealth Management dla głównych klas aktywów

Źródło: opracowanie własne

Radosław Piotrowski

Dyrektor Inwestycyjny

RDM Wealth Management S.A.