Komentarz tygodniowy – Pewne jak w banku?

W ostatnich 5 latach sektor bankowy w strefie euro przeżywał swoje wzloty i upadki. Ostatnie kilkanaście miesięcy można niewątpliwie zaliczyć do kategorii upadków.

Zarówno w ujęciu absolutnym, jak i relatywnie do szerokiego europejskiego rynku indeks Eurostoxx Banks zachowywał się bardzo negatywnie.

Wykres 1 – Zachowanie indeksu Eurostoxx Banks na tle indeksu Eurostoxx50 w okresie czerwiec 2014 – czerwiec 2019

Źródło: Refinitiv Eikon

Co wpłynęło na bankowy exodus na rynku akcji?

Abstrahując od pojawiającego się i znikającego szumu medialnego w strefie euro (ostatnio „na tapecie” są ponownie Włochy ze swoim ponad stuprocentowym długiem publicznym i zerowym wzrostem gospodarczym) to za taki stan rzeczy odpowiada w dużej mierze zachowanie europejskiego rynku pieniężnego i dłużnego (chociaż zapewne częściowo zachowanie europejskich obligacji skarbowych jest także pochodną tego szumu).

Nie będzie niczym odkrywczym jeżeli napiszemy, że sektor bankowy ,w tradycyjnym rozumieniu, zarabia na różnicy pomiędzy oprocentowaniem kredytów i depozytów i że depozyty są zazwyczaj krótkoterminowe, a kredyty średnio- lub długoterminowe. To jak kształtuje się koszt pieniądza długoterminowego i krótkoterminowego wpływa w bardzo istotny sposób na możliwość sektora bankowego do generowania zysków. Ostatnie kilkanaście miesięcy europejskich bankowców pod tym względem nie rozpieszczało. Spadek kosztów pieniądza długoterminowego (który my obrazujemy zachowaniem rentowności Bunda) przy utrzymującym się ujemnym koszcie pieniądza krótkoterminowego (mierzonym 3-miesięczną stawką EURIBOR) znacząco negatywnie wpłynął na perspektywy europejskich banków.

Wykres 2 – Zachowanie indeksu Eurostoxx Banks na tle różnicy pomiędzy 3-miesięczną stawką EURIBOR i rentownością Bunda w okresie czerwiec 2014 – czerwiec 2019

Źródło: Refinitiv Eikon

Do odważnych świat należy?

To jak będzie kształtował się koszt krótko- i długoterminowego pieniądza w strefie euro jest pewną niewiadomą. Nic jednak nie trwa wiecznie – analitycy jednego z amerykańskich banków inwestycyjnych wyliczyli, że przy takim relatywnym zachowaniu europejskiego sektora bankowego względem szerokiego europejskiego rynku istnieje 93-procentowe prawdopodobieństwo, że w następnych 12 miesiącach kupując europejskie banki powinniśmy zarobić, a wartość oczekiwana tego zarobku wynosi 29%. My do tej liczbowej analizy atrakcyjności dodalibyśmy także wspomnianą różnicę pomiędzy rentownością Bunda, a 3-miesięcznym EURIBOR’em. W ostatnim 20-leciu sytuacja, w której wysokość EURIBOR3M była wyższa lub zrównywała się z rentownością Bunda miała miejsce kilkukrotnie i tylko w latach 2000-2001 i 2007-2008 utrzymywała się przez okres dłuższy niż 1 miesiąc.

Stojąc na stanowisku, że powtórka z okresu 2007-2008 (i cofając się w czasie analogicznie do okresu 2000-2001), w dającej się racjonalnie przewidzieć przyszłości, nam nie grozi, postrzegamy obecną relację zysku do ryzyka dla europejskiego sektora bankowego jako bardzo korzystną. W ramach części alternatywnej portfeli naszych klientów wykorzystujemy zaistniałą sytuację do otwarcia relatywnych „zakładów” polegających na kupnie europejskiego sektora bankowego i sprzedaży indeksu szerokiego rynku.

Radosław Piotrowski

Dyrektor Inwestycyjny

RDM Wealth Management S.A.