Komentarz tygodniowy – Konsumpcja lokomotywą amerykańskiego rynku akcji

Czy to już koniec dobrej passy na amerykańskich indeksach?

Patrząc na wykres największych amerykańskich spółek skupionych w indeksie S&P500 nie trudno zauważyć, że znajdujemy się w okolicach szczytu tego indeksu tzw. „all time high”. Choć amerykańska gospodarka  podobnie jak inne światowe rynki boryka się z problemem spowalniającego przemysłu, co widać w odczytach PMI, to już takich obaw nie widać po stronie sektora usług.  Wyraźnie pokazuje to poniższy wykres.

Wykres 1 – Wskaźnik aktywności finansowej PMI dla sektora przemysłowego oraz usługowego w Stanach Zjednoczonych

Źródło: Refinitiv Eikon

Wynika to z modelu amerykańskiej gospodarki, gdzie roczna konsumpcja dóbr wynosi 4,5 biliona dolarów, natomiast konsumpcja usług to aż 10 bilionów dolarów. Amerykańska gospodarka zbudowana jest na silnych fundamentach popytu wewnętrznego, gdzie blisko 70% tamtejszego PKB stanowi konsumpcja gospodarstw domowych, co więcej jest to również 30% światowej konsumpcji dóbr.

Gospodarka Stanów Zjednoczonych konsumpcją stoi!

Ciągle rosnąca konsumpcja jest także efektem bogacenia się obywateli Stanów Zjednoczonych. Zamożność przeciętnego amerykańskiego gospodarstwa domowego systematycznie wzrasta, tylko w ciągu ostatniej dekady za sprawą między innymi rosnących cen nieruchomości czy stale rosnących dochodów, zamożność gospodarstw domowych wzrosła o 70%. Powodów do niepokoju nie dostarcza także rynek pracy, według ostatniego odczytu bezrobocie kształtuje się na rekordowo niskim poziomie wynoszącym 3,7% (dane za sierpień), dlatego tym bardziej nie zaskakuje długo wyczekiwany w poprzednich latach wzrost dynamiki wynagrodzeń wynoszący obecnie 3,2% r/r.

Wysoki poziom konsumpcji okupiony jest jednak niskim wskaźnikiem oszczędności amerykańskich gospodarstw domowych wynoszącym 7,7%, jest to wskazanie jedno z najniższych spośród krajów rozwiniętych. Przeciętny Amerykanin woli wydawać „tu i teraz” niżeli odkładać środki na później, często jednocześnie posiłkując się kredytem. Jednak ostatnio zapoczątkowana przez Rezerwę Federalną faza luzowania polityki monetarnej (cięcie stóp procentowych) powinna sprzyjać kredytobiorcom, co oddala ryzyko zapaści w tym segmencie amerykańskiej gospodarki.

Podsumowując, obawy o nagłą recesję na największym  na świecie rynku akcji wydają się być przedwczesne, niemniej jednak na pewno warto obserwować „lokomotywę” amerykańskiego rynku akcji jaką jest konsumpcja gospodarstw domowych. Obecne poziomy nie zachęcają nas, aby zwiększać zaangażowanie na tym rynku, jednak ewentualną korektę uważamy za dobry moment na uzupełnienie portfela o te walory.

Kamil Zarzycki

Zarządzający Portfelami

RDM Wealth Management