Komentarz tygodniowy – Co z tym Brexitem?

Wielu inwestorów, szczególnie indywidualnych, z zaciekawieniem śledzi coś, co naszym zdaniem wygląda obecnie na połączenie telenoweli z komedią, a mianowicie rozwój sytuacji związany z opuszczeniem przez Wielką Brytanię (UK) Unii Europejskiej (UE) (czyli tytułowy Brexit)

Niepewność związana z Brexitem negatywnie wpływa na sytuację przedsiębiorstw w UK, szczególnie wśród mniejszych podmiotów

Przedsiębiorstwa w Wielkiej Brytanii „cierpią” z powodu dwóch powiązanych ze sobą zjawisk – niepewności związanej z Brexitem, która z kolei rzutuje na ogólną aktywność w gospodarce. Szczególnie narażone na słabą koniunkturę są podmioty, które większość swoich przychodów generują na obszarze Wielkiej Brytanii. Słaby popyt wewnętrzny, wysokie koszty importu w związku z osłabieniem się funta szterlinga (GBP) oraz wzrost płac negatywnie wpływają na osiągane przez spółki marże.

Wykres 1 – Wskaźnik obecnej aktywności gospodarczej (UK Current Activity Indicator) na tle wzrostu płac (UK wage growth) w Wielkiej Brytanii

Źródło: Goldman Sachs

 

Najwięcej przychodów wewnątrz UK czerpią spółki małe i średnie (zgrupowane w indeksie FTSE250) – około 50% ich przychodów jest generowana na terenie Wielkiej Brytanii. Duże spółki z indeksu FTSE100 na terenie UK generują tylko około 25% swoich przychodów, korzystając dodatkowo ze słabego GBP, który zwiększa konkurencyjność ich produktów i usług na rynkach zagranicznych oraz dodatkowo zwiększa przychody ze sprzedaży zagranicą (poprzez konwersję z walut zagranicznych na GBP po korzystnym, wyższym kursie tych walut do GBP).

Brexit „bez umowy” może podtrzymać powyższą tendencję

Co do zasady unikamy prognozowania wydarzeń politycznych, a za takie niewątpliwie należy uznać brexitowe negocjacje, ale za w miarę logiczną uważamy argumentację, że w przypadku wystąpienia zjawiska Brexitu bez umowy (z ang. no-deal Brexit) możliwe jest dalsze osłabienie się GBP do innych walut bazowych (USD, EUR czy JPY) czy dalsze pogorszenie się aktywności w gospodarce, a w konsekwencji utrzymywanie się negatywnych tendencji dla spółek brytyjskich generujących przychody na terenie UK. Z kolei w przypadku osiągnięcia porozumienia na linii UK – Unia Europejska, zasadne wydaje się umocnienie GBP i poprawa sentymentu w gospodarce. Uważamy jednak, że z odważniejszymi decyzjami związanymi z inwestycjami na rynku kapitałowym w kraju Szekspira warto wstrzymać się do rozwiązania tego brexitowego „węzła gordyjskiego”. Co prawda my, postrzegając bardzo korzystnie relację zysku do ryzyka (z ang. risk-reward) dla relatywnie lepszego zachowania się indeksu FTSE250 względem FTSE100 w sierpniu, wygenerowaliśmy naszym klientom dodatkową pozytywną stopę zwrotu na pomyśle inwestycyjnym polegającym na zakupie indeksu FTSE250 i zajęciu krótkiej pozycji na indeksie FTSE100, ale obecnie ta relacja uległa dosyć znacznemu pogorszeniu. Wydaje się, że rynek dosyć optymistycznie podchodzi do kwestii pozytywnego rozstrzygnięcia w sprawie Brexitu (rozumianego jako przesuniecie jego daty lub wyjście z UE „z umową”), co widać zresztą po zachowaniu się GBP w relacji do wspomnianych walut bazowych. My tego nie wiemy, a patrząc jedynie na gorszą relację risk-reward, preferujemy obserwować rozwój sytuacji w roli bezstronnego widza (jak przystało na telenowelę z elementami komediowymi).

Radosław Piotrowski

Dyrektor Departamentu Zarządzania Portfelami

RDM Wealth Management