Komentarz do wyników – Luty 2019

Recesja czy może „najgorsze już za nami”? Perspektywy dla światowej gospodarki

W poniższym komentarzu zastanawiamy się czy globalna gospodarka zmierza w stronę recesji czy, i tu będzie bardzo niesztampowo „najgorsze już za nami” i światowa dynamika PKB wkrótce zacznie przyspieszać?

Czytelnicy mogą sobie w tym momencie pomyśleć, że przecież to żadne „zbaczanie z kursu”, bo sytuacja w realnej gospodarce ma duże przełożenie na zachowanie rynków finansowych. Otóż nie do końca tak jak jest, bo o ile perspektywy dla gospodarki są ważne (ze względu m.in. na przełożenie na zyski spółek, ewentualne działania banków centralnych czy perspektywy dla inflacji) to już bieżąca sytuacja w realnej gospodarce obchodzi rynki finansowe tyle co „zeszłoroczny śnieg”.

Doskonałym przykładem na to niech będzie 2009 rok, kiedy globalna gospodarka jedyny raz w okresie 1961 – 2009 doświadczyła ujemnej dynamiki wzrostu gospodarczego w ujęciu realnym (globalny Produkt Krajowy Brutto (PKB) skurczył się wtedy o 1,7% w ujęciu realnym[1]), a indeks MSCI All-Contry World, obrazujący zachowanie się globalnego rynku akcji, wzrósł o ponad 35%. Czy przed 1961 r. mieliśmy do czynienia z taką sytuacją tego nie wiemy – koledzy z Banku Światowego nie udostępnili nam takich danych. Nic sobie jednak z tego nie robimy, bo skoro, jak napisaliśmy na początku, obecna sytuacja w realnej gospodarce niewiele obchodzi uczestników rynku finansowego (za których my także się uważamy), to jeszcze mniej interesuje nas to co działo się w tejże gospodarce blisko 60 lat temu.

Wracając do meritum, a więc odpowiedzi na pytanie – czy będzie globalna recesja czy nie?  Odpowiadamy, że nie wygląda na to aby w rozsądnie przewidywalnej przyszłości miała się pojawić. Aczkolwiek zaznaczamy, że prognozowanie momentu wystąpienia recesji w globalnej gospodarce jest zajęciem nieco karkołomnym i jak pokazuje historia niewielu się ta sztuka udaje. Przy czym drogi czytelniku wiedz, że pod pojęciem globalnej recesji kryje się spadek realnej dynamiki PKB poniżej poziomu +2,5%, a nie ujemna dynamika w ujęciu bezwzględnym.

Rozwijając myśl o niskim prawdopodobieństw recesji w perspektywie powiedzmy 3-4 najbliższych kwartałów. Oczy wielu inwestorów w próbie odpowiedzi na pytanie o globalną recesję, wydają się być zwrócone na Stany Zjednoczone. Nic bardziej mylnego – udział Stanów Zjednoczonych w generowaniu wzrostu gospodarczego na świecie w ostatnich pięciu latach wynosił około 20%. Dużo istotniejsze w generowaniu globalnego PKB były Chiny (33-procentowy udział) i pozostałe rynki wschodzące.

To perspektywy dla emerging markets (EM) są wiec kluczowe dla oceny przyszłej sytuacji ekonomicznej na świecie. Perspektywy gospodarcze dla EM zdają się z kolei poprawiać. Wyjaśniając w bardzo prostu sposób i nawiązując jednocześnie do początku dzisiejszego artykułu, jeżeli rynki finansowe dyskontują przyszłość w realnej gospodarce, to po blisko 10-procentowym wzroście indeksu MSCI Emerging Markets, w tym roku można zaryzykować tezę, że rynki prognozują poprawę sytuacji ekonomicznej dla grupy krajów rozwijających się.

Żeby jednak  lekkomyślnie nie umniejszać roli USA w globalnym systemie ekonomicznym, znaczenie tego kraju w dalszym ciągu jest duże. Dzieje się tak za sprawą dosyć silnego związku pomiędzy amerykańskim wzrostem gospodarczym, a wzrostem PKB w pozostałych częściach świata.

Analitycy jednego z amerykańskich banków inwestycyjnych oszacowali, że spadek wartości tempa wzrostu w USA o 1 pkt %, w ciągu roku przełożyłby się na spadek dynamiki wzrostu w pozostałej części świata o 0,9 pkt %. Dlatego, pomimo tego, że udział Wuja Sama w kreowaniu światowego PKB systematycznie maleje, to cały czas perspektywy dla tej gospodarki są dosyć istotne dla świata ogółem.

Jeżeli z kolei wierzyć prognozom ekonomistów, to gospodarka ta spowolni w tym i następnym roku, ale w dalszym ciągu powinna rozwijać się w tempie powyżej 2% rocznie. W połączeniu z przewidywaną stabilizacją lub poprawą sytuacji dla EM oraz, o czym pomału zaczynają mówić ekonomiści, w Europie (częściowo także dzięki wspomnianej stabilizacji lub poprawie perspektyw dla EM) stanowi to dla nas potwierdzenie tezy, że w rozsądnie przewidywalnym horyzoncie czasowym, nie należy spodziewać się globalnej recesji.

[1] Źródło: data.worldbank.org

Wyniki strategii RDM WM

Prezentujemy wyniki, jakie nasze strategie osiągnęły w lutym. Ze względu na umiarkowanie konserwatywne nastawienie do ryzykownych aktywów, którego nie zmienialiśmy względem stycznia, strategie z zawartością komponentu akcyjnego oraz dłużnego z rynków wschodzących zanotowały ujemne stopy zwrotu, które były jednak lepsze od swoich stóp odniesienia. Wyjątek stanowiły Indywidualna Strategia – RDM 100 i Strategia Aktywnej Alokacji – RDM 50, które w ujęciu absolutnym odnotowały pozytywne wyniki. Szczegóły znajdą Państwo w zakładce „WYNIKI”.

Indywidualna Strategia Płynnościowa w styczniu zyskała 0,07%, podczas gdy średnia funduszy dłużnych uniwersalnych i skarbowych w PLN zakończyła miesiąc ze stratą na poziomie -0,09%. W tym czasie indeks WIBID zyskał 0,11%.

Indywidualna Strategia Dłużna po silnym styczniu nieco „spuściła z tonu” i odnotowała kosmetyczna stratę na poziomie -0,05%. Średnia funduszy dłużnych uniwersalnych i skarbowych długoterminowych w PLN odnotowała w analogicznym okresie stratę -0,26%. Identyczny wynik jak Indywidualna Strategia Dłużna odnotowała w lutym Indywidualna Strategia – RDM 20 tracąc -0,05%.

Bardziej agresywna średnia stabilnego wzrostu w omawianym okresie straciła -0,16%. Indywidualne Strategie – RDM 35 i RDM 50 straciły w lutym -0,03% każda, a Strategia Aktywnej Alokacji – RDM 50  zyskała 0,24%.

Tymczasem średnia funduszy zrównoważonych spadła o -0,26%. Na tym tle przyzwoicie wypadła Indywidualna Strategia – RDM 70, która przeceniła się jedynie o -0,06% w lutym.

Indywidualna Strategia – RDM 100 wzrosła w lutym o 0,06%. Średnia funduszy aktywnej alokacji w lutym kontynuowała pozytywny początek roku rosnąc o 0,18%.