Fatalny odczyt w Polsce. Chiny coraz słabsze – komentarz po danych PMI

W Azji coraz gorsze perspektywy widzą przedsiębiorcy w Chinach i na Tajwanie, którym coraz wyraźniej doskwierają skutki wojny handlowej. W Europie spowolnienie trwa i coraz wyraźniej puka do drzwi rodzimej gospodarki, gdzie przemysłowy PMI zanurkował do poziomu najniższego od 68 miesięcy. Nie lepiej jest w za oceanem, gdzie również perspektywa spowolnienia zaczyna być coraz bardziej widoczna.

Azja – w Chinach zapowiedź recesji. Na Tajwanie nowe minima.

Z końcem 2018 roku chiński przemysł, po kilku miesiącach dryfowania nieco powyżej 50 pkt, wszedł w strefę recesji. Na koniec roku odnotowano pierwszy od czerwca 2016 roku spadek nowych zamówień, produkcja pozostała niemal niezmieniona, a nowe zamówienia eksportowe spadały już 9 miesiąc pod rząd. Mimo pogarszającej się koniunktury przedsiębiorcy zwiększali swoją aktywność zakupową w obawie przed wzrostem cen półfabrykatów w 2019 roku. Co ciekawe, w grudniu odnotowano pierwszy od wielu miesięcy spadek kosztów produkcji, który był jedną z przyczyn obniżek cen produktów gotowych. Nie tylko zamówienia eksportowe spadają, ale również te z rynku wewnętrznego. Poza tym chińscy przedsiębiorcy, spadek kosztów produkcji wykorzystali do opróżnienia magazynów, obniżając ceny wyrobów gotowych, co może sugerować potrzebę zwiększonej płynności. Jeżeli popyt wewnętrzny dalej będzie słabł to prawdziwe problemy chińskiej gospodarki mogą tak naprawdę być dopiero przed nami. W tym negatywnym scenariuszu spowolnienie w Europie może również jeszcze przybrać na sile.

Bardzo podobny wydźwięk ma odczyt przemysłowego indeksu PMI dla Tajwanu. Tam warunki w przemyśle pogorszyły najmocniej od września 2015 roku, a spadek produkcji, nowych zamówień i sprzedaży eksportowej znacząco przyspieszył względem wcześniejszego odczytu. Co więcej, na Tajwanie doszło po raz pierwszy od ponad 5,5 roku do spadku zatrudnienia. Po stronie kosztów odnotowano spadek inflacji producenckiej oraz konsumenckiej. Część przedsiębiorców wskazuje, że jedną z głównych przyczyn pogorszenia perspektyw przemysłu jest amerykańsko-chińska wojna handlowa. I chociaż sentyment na następne 12 miesięcy nie jest tak fatalny wśród lokalnych producentów jak pozostałe składowe badania, to przedsiębiorcy zachowują się bardzo wstrzemięźliwie, ograniczając aktywność zakupową, redukując zatowarowanie oraz zmniejszając liczbę etatów. Największą obawą lokalnych firm pozostaje dalszy rozwój kwestii wojny handlowej, która zbiera coraz większe żniwa, w postaci ogólnoświatowego pogorszenia warunków gospodarczych.

Europa – strefa euro zgodnie z trendem. Fatalny odczyt w Polsce.

Grudniowy odczyt indeksu PMI dla przemysłu w strefie euro okazał się, zgodnie z oczekiwaniami, słabszy niż w poprzednim miesiącu. Choć odnotowano niewielki wzrost produkcji to cały kompozyt był niższy przede wszystkim z uwagi na spadek nowych zamówień. Niższe zamówienia korespondowały ze spadkiem kosztów produkcji, choć one wynikały przede wszystkim z niższej ceny ropy naftowej. Niestety perspektywy dla Europy w dalszym ciągu są bardzo słabe, co odzwierciedla poziom optymizmu, który jest najniższy od końca 2012 roku. I choć część ankietowanych uważa, że słaby PMI był w części spowodowany protestami we Francji, to jednak głównie spowalniająca gospodarka niemiecka przysłużyła się najniższemu odczytowi od 34 miesięcy. Co więcej, przedsiębiorcy boją się niewiadomej związanej z Brexitem i traktują to obecnie jako największe ryzyko.

W grudniu w Polsce odnotowano najniższy poziom przemysłowego PMI od 68 miesięcy i było to najsilniejsze spowolnienie w polskim przemyśle od kwietnia 2012 roku. Produkcja i nowe zamówienia pod koniec roku spadły najsilniej od 2009 roku, a zatrudnienie pozostało bez zmian, w obawie przed nadchodzącym w Polsce spowolnieniem. Tymczasem koszty produkcji urosły najsłabiej od półtora roku. Przedsiębiorcy zauważyli, że przede wszystkim spadek zamówień z Niemiec pogorszył ogólny sentyment w rodzimym przemyśle. Jednak biorąc pod uwagę perspektywę dalszych kłopotów w Niemczech aktywność zakupowa polskich firm była słaba i spadała najszybciej lipca 2016 roku.

USA i Ameryka Łacińska – pogorszenie w USA przyspiesza. Brazylia lekko pozytywnie.

Globalne pogorszenie sentymentu w sektorze przemysłowym dotarło wreszcie do Stanów Zjednoczonych. Grudniowy odczyt kompozytu za oceanem znalazł się na poziomie najniższym od 15 miesięcy. Jeżeli chodzi o poszczególne składowe to nowe zamówienia rosły w tempie najwolniejszym od 15 miesięcy mimo, że zamówienia z zagranicy były wyższy niż przed miesiącem. Mimo wzrostu liczby niezrealizowanych prac zatrudnienie było najniższe od półtora roku, a firmy zgłaszały problemy z kompetentnym personelem i odpowiednim poziomem surowców. Również za spadkiem aktywności gospodarczej podążyła presja inflacyjna, której wzrost był najniższy niemal od roku. Wszystko to przełożyło się na relatywnie niski poziom optymizmu, który okazał się najniższy od ponad 2 lat. Amerykańskie firmy zaczynają być wstrzemięźliwe w aktywności zakupowej bojąc się globalnego spowolnienia gospodarczego, które powoli zaczyna być widoczne w badaniu PMI.

Od pozytywnego rozstrzygnięcia prezydenckich wyborów (zwycięstwo Bolsonaro) w brazylijskich ankietach PMI wieje optymizmem. Wg ostatniego odczytu w Kraju Kawy odnotowano najmocniejszy wzrost produkcji od marca 2018 roku, za co odpowiadał przede wszystkim wzrost z rynku wewnętrznego. Coraz mocniejsza konkurencja w globalnej gospodarce i dalsze problemy Argentyny przełożyły się na spadek zamówień z zagranicy. Pozytywnie wyglądają również pozostałe składowe. Przedsiębiorcy chętnie kupowali surowce i półfabrykaty, a słabsza presja inflacyjna pozwoliła im zwiększyć poziom marżowości. I chociaż grudzień był kolejnym miesiąc pod rząd, gdy spadło w Brazylii zatrudnienie, to poziom optymizmu lokalnych przedsiębiorców jest drugi najwyższy w historii.

Podsumowując ostatnie badanie w 2018 roku generalnie wypadło ono dość negatywnie. Bardzo wyraźne oznaki spowolnienie widoczne są w Azji i w strefie euro. Również w Polsce perspektywy są coraz gorsze, a i za oceanem dynamika poprawy jest najniższa od 15 miesięcy. Obserwując poszczególne odczyty od kilku miesięcy nie da się nie odnieść wrażenia, że działania amerykańskiego prezydenta osłabiły wiele gospodarek w Azji i w Europie, ale teraz również wojna handlowa zaczyna powoli pukać do amerykańskich drzwi.

Szymon Juszczyk, CFA

Dyrektor Departamentu Zarządzania Portfelami

RDM Wealth Management S.A.