Czy Świat skończy się na epidemii COVID-19?

Emocje rządzą rynkami finansowymi

Przecena na globalnych rynkach akcji, która miała swój początek w ostatnim tygodniu lutego, w marcu pogłębiła się. Dzisiejszy komentarz w związku z tym będzie miał charakter quasi-view rynkowego, które zwykliśmy publikować na przełomie miesiąca. Zdecydowaliśmy się na taki krok aby uspokoić inwestorów i przedstawić im nasze działania i plany w obliczu największych od 2008 roku zawirowań rynkowych. O ile sama przecena nie jest dla nas zaskoczeniem, to jej skala owszem. Widzimy kilka konsekwencji takiego stanu rzeczy. Po pierwsze, dzięki sceptycznemu nastawieniu do rynku akcji na przełomie roku 2019 i 2020, nasze zaangażowanie w tą klasę aktywów było dalekie od maksymalnych dopuszczalnych poziomów dla poszczególnych strategii. W związku z tym stopy zwrotu z portfeli z komponentem akcyjnym, chociaż ujemne od początku roku, są dużo lepsze od tych rynkowych. Po drugie, o czym pisaliśmy w naszym view rynkowym z 28 lutego (Perspektywy rynkowe – marzec 2020), niski udział akcji w portfelach pozwala nam na zwiększenie zaangażowania w tą klasę aktywów, jeżeli perspektywy rynkowe będą to uzasadniały (w myśl zasady aby „kupować kiedy leje się krew”). Po trzecie, uważamy, i jest to dla nas lekcja na przyszłość, że mogliśmy pewne rzeczy zrobić lepiej, np. zmniejszyć zaangażowanie w akcje do minimum, a nie jedynie do poziomu umiarkowanego niedoważenia. Po czwarte, zaistniała sytuacja utwierdza nas w przekonaniu, że rygorystyczne trzymanie się stosowanego w RDM podejścia do inwestowania, właściwa dywersyfikacja geograficzna i sektorowa, skupienie się na płynnych instrumentach z aktywnym rynkiem dokonującym na bieżąco wyceny i zapewniającym możliwość niemal natychmiastowego ich zakupu i sprzedaży oraz nie uleganie pokusom i licznym komentarzom zasłyszanym na rynku finansowym to klucz do sukcesu w dłuższym terminie. Za ów sukces uważamy osiągnięcie średniorocznych stóp zwrotu w horyzontach inwestycyjnych poszczególnych strategii.

Perspektywy rynkowe – aktualizacja

W zasadzie w tym miejscu moglibyśmy napisać, że nie zmieniamy naszego postrzegania perspektyw dla rynków finansowych, które przedstawiliśmy dwa tygodnie temu i na tym wpis zakończyć. Pokusimy się jednak o krótkie uzasadnienie. Sytuacja z epidemią COVID-19 zmienia się dosyć dynamicznie. O ile nie można wykluczyć, że spowoduje ona, że globalna gospodarka wpadnie w recesję w tym roku, to historia recesji o charakterze wydarzeniowym (z ang. event-driven) pokazuje, że są one krótkotrwałe i gospodarki szybko wracają na ścieżkę wzrostu. Oczywiście oponenci tej tezy mogą stwierdzić, że trudno na ten moment przewidzieć skalę wpływu epidemii na gospodarkę, bo sytuacja dynamicznie się zmienia (co zresztą my sami przyznajemy powyżej). Nie możemy się z tą tezą nie zgodzić, ale odsyłamy ich do naszej filozofii inwestowania, która bazując na sentymencie rynkowym w krótkim terminie do 1 roku, w żadnym miejscu nie dotyka kwestii przewidywania konsekwencji z natury nieprzewidywalnych wydarzeń (a za takie uchodzi m.in. działanie siły wyższej jaką jest epidemia). Większość wskaźników sentymentu rynkowego, które śledzimy (aczkolwiek nie wszystkie) znajduje się obecnie w obszarach panicznych lub w ich pobliżu. Taki stan rzeczy powoduje, że istnieje duże prawdopodobieństwo, w niektórych przypadkach przekraczające 90%, że globalne indeksy akcyjne w perspektywie 3-, 6- i 12- miesięcy będą znajdowały się wyżej niż obecnie. Jest to dla nas kluczowy argument aby nie zmieniać nastawienia do głównych klas aktywów. O ile nie wykluczamy, że z perspektywy najbliższych dni lub tygodni obecna przecena może się pogłębić, to my wykorzystujemy ją do stopniowego zwiększania zaangażowania w akcje.

Wykres – Wskaźnik apetytu na ryzyko (z ang. Risk appetite indictor)

Źródło: Goldman Sachs

Przeceny, takie jak obecna, są nieodzownym elementem funkcjonowania rynków finansowych na Świecie. O ile zakładamy, że Świat nie ulegnie zagładzie wskutek epidemii koronawirusa, to okresy takie jak obecny powinny być wykorzystywane do stopniowego zwiększania ryzyka w portfelach (oczywiście pod warunkiem, że jest jeszcze na to miejsce tak jak w przypadku portfeli naszych klientów). Pół żartem, pół serio można napisać, że nawet jeżeli uważamy, że po epidemii COVID-19 Świat będzie wyglądał jak w filmie „Mad Max” z Melem Gibson’em w roli głównej, to ewentualne straty na inwestycjach finansowych będą naszym najmniejszym problemem. Pojawiające się w niektórych komentarzach rynkowych analogie obecnej sytuacji do roku 2008 uważamy za błędne (chociaż skala paniki mogłaby sugerować duże podobieństwo). Kluczowym czynnikiem, który odróżnia obecny  kryzys od tego z 2008 roku jest poziom zadłużenia gospodarstw domowych i przedsiębiorstw. W okresie 5 lat przed wybuchem poprzedniego kryzysu zadłużenie w USA w relacji do PKB wzrosło blisko 25%. Obecnie (patrząc 5 lat wstecz) jest to niespełna 5%. Z kolei im większy rozrost zadłużenia w okresach przedkryzysowych, tym większa zapaść i okres potrzebny do odbudowy na rynkach finansowych. Dlatego obecnej sytuacji daleko jest do tej sprzed niespełna 12 lat.

 

Radosław Piotrowski

Dyrektor Departamentu Zarządzania Portfelami

RDM Wealth Management

Niniejszy materiał jest upowszechniany w celu reklamy lub promocji usług świadczonych przez RDM Wealth Management S.A. Wszelkie przedstawione w nim dane służą wyłącznie celom informacyjnym i nie należy traktować go jako rekomendacji lub zachęty do inwestowania w jakiekolwiek instrumenty finansowe ani formy doradztwa inwestycyjnego lub jako oferty zawarcia umowy w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Publikacja ta nie stanowi również analizy inwestycyjnej, analizy finansowej ani innej rekomendacji o charakterze ogólnym dotyczącej transakcji w zakresie instrumentów finansowych, o których mowa w art. 69 ust. 4 pkt 6 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi, ani rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia delegowanego Komisji (UE) 2016/958 z dnia 9 marca 2016 roku uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w sprawie nadużyć na rynku.
Przedstawione informacje nie są sprofilowane względem poszczególnych odbiorców tej publikacji, tzn. nie uwzględniają ich indywidualnych potrzeb, wiedzy, doświadczenia, celów inwestycyjnych, sytuacji ani apetytu na ryzyko.
Prezentowane wyniki inwestycyjne są wynikami osiągniętymi w konkretnym okresie historycznym i nie stanowią gwarancji osiągnięcia podobnych wyników w przyszłości. Wyniki te nie uwzględniają opłat związanych z lokowaniem w dany instrument finansowy ani podatków. Instrumenty finansowe są obarczone ryzykiem inwestycyjnym, włącznie z możliwością utraty części lub nawet całości zainwestowanych środków. Stopy zwrotu prezentowanych portfeli podlegają znacznym wahaniom wynikającym ze zmiany wycen ich składników. Należy pamiętać, że przyszłe stopy zwrotu mogą znacząco odbiegać od zaprezentowanych i od oczekiwanych przez inwestorów.
RDM Wealth Management S.A. dokłada wszelkich starań, aby niniejszy materiał był przygotowany rzetelnie oraz opierał się na miarodajnych i aktualnych źródłach. Informacje zawarte w niniejszej publikacji pochodzą ze źródeł własnych lub źródeł zewnętrznych uznanych przez RDM Wealth Management S.A. za wiarygodne. Nie istnieje jednak gwarancja, że są one wyczerpujące i że w pełni odzwierciedlają stan faktyczny. Wszelkie opinie i oceny wyrażone w niniejszym materiale są opiniami i ocenami RDM Wealth Management S.A i zatrudnionych w Spółce licencjonowanych doradców inwestycyjnych, będącymi wyrazem ich najlepszej wiedzy popartej informacjami z kompetentnych rynkowych źródeł, obowiązującymi w chwili ich sporządzania. Dane zamieszczone w niniejszym materiale mogą stracić aktualność w każdym momencie.
RDM Wealth Management S.A. nie ponosi żadnej odpowiedzialności za szkody powstałe w wyniku wykorzystania niniejszego materiału ani za decyzje inwestycyjne osób, które zapoznały się z jego treścią.
Niniejszy materiał nie może być powielany lub w inny sposób rozpowszechniany w części lub w całości bez zgody RDM Wealth Management S.A.
RDM Wealth Management S.A. jest podmiotem nadzorowanym przez Komisję Nadzoru Finansowego.